Kierunki zamawiane
W związku z zapotrzebowaniem na fachowców z różnych dziedzin, Ministerstwo Nauki, nie chcąc czekać, aż „spadną z nieba”, postanowiło zaproponować uczelniom płatne kierunki, po których student ma bardzo duże szanse znalezienia pracy. Płatne, to znaczy, że państwo przez uczelnię płaci studentowi około tysiąca złotych miesięcznie (na jednych uczeniach równy tysiąc, na innych niecały, a na jeszcze innych ponad tysiąc).
Kierunki, które nie cieszą się popularnością wśród studiujących mają największe wsparcie z ministerstwa, gdyż to właśnie techników i analityków najbardziej nam brakuje. Studia techniczne, matematyczne a także informatyczne oraz najciekawsze chyba: interdyscyplinarne, które łącza wiedzę i uprawniania z dwóch dziedzin, kształcą specjalistę dwojakiego typu. Dotacja dla studenta z uczelni to komfortowa sytuacja, nie tylko wspiera się finansowo niemałymi kwotami studentów, ale także oferuje dobry staż u pracodawcy i szanse podjęcia studiów.
Także, jeśli chodzi o inne formy szkolenia, niż studia stacjonarne, uczelnie mogą liczyć na dofinansowania z budżetu. Te, które wyróżniają się wyróżniającą oceną Państwowej Komisji Akredytacyjnej. Uczelnie mogą rozpisywać projekty o przyznanie dotacji na niemal każdą działalność szkoleniową na różnych szczeblach. Niekiedy uczestnicy płacą jakiś procent od ceny faktycznej, a szkolą ich profesjonaliści, którzy opłacani są ze środków unijnych.
Maturzystów zachęca się do wybierania kierunków zamawianych, a już studiujących inne kierunki, do doszkalania się na uniwersytetach, które proponują studia i szkolenia dotowania z pieniędzy unijnych. Wiele uczelni nie byłoby stać z własnych środków na zorganizowanie tylu kursów, szkoleń i studiów. Z pomocą Unii Europejskiej jest to możliwe i motywuje to uczelnie do starania się o tytuł najlepszej. Ta, które spełnia kryteria unijne, dostaje dofinansowanie i zyskuje renomę.
To dobry pomysł choćby dla tych, którzy nie wiedzą jeszcze co chcą w życiu robić, mieć tysiąc złotych miesięcznie a nie mieć….? to kosząca propozycja.